Tą część dedykuję Patrycji i Sandrze ^.^ mam nadzieję, że ta część spodoba się każdemu. Proszę zostawiajcie komentarze
Obudziłam się na polanie niedaleko miasta. Obok mnie siedział Gray. Powoli wstałam. To był błąd. Głowa pulsowała mi niemiłosiernie. Chłopak widząc ,że wstałam uśmiechnął się.Próbowałam wstać. Chciałam jak najszybciej poszukać ocalałych mieszkańców Magnolii. Gray podszedł do mnie i uratował przed upadkiem. W tej chwili nie myślałam o sobie. Obojętna mi była śmierć. Jedyne czego pragnęłam to uratowanie bliskich. Kiedy chciałam iść, Gray powstrzymał mnie. Z żalem w głosie zapytałam
-Dlaczego nie chcesz bym poszła?
- Obiecałem Natsu, że nie zbliżysz się do miasta. Pamiętaj, nigdy nie łamie danego słowa.
Chciałam się wyrwać, jednak chłopak naprawdę mocno mnie trzymał. Zrezygnowana usiadłam i tępo patrzyłam w las.
Po pięciu minutach bezczynnego siedzenia ukradkiem zaczęłam przyglądać się Gray'owi. Miał niebieskobiałe skrzydła sięgające mu do kolan. Jako jedyny nie posiadał rogów. Chłopak wyczuwając mój wzrok na sobie, odwrócił się. Podszedł do mnie i przytulił. Po chwili ciszy powiedział:
- Wiem co musisz teraz czuć , ale walkę zostaw Natsu i Erzie.
Byłam zła i taka bezsilna.
, W tym samym czasie'
- Natsu, chodź, znalazłam kogoś żywego.
Podszedłem do Erzy i zobaczyłem dziewczynę o niebieskich włosach. Była bardzo drobna. Wziąłem ją na ręce i powiedziałem:
- Odniosę ją na skraj lasu.
Demonica przytaknęła i ruszyła dalej. Po paru minutach usłyszeliśmy zgrzyt metalu. Przeszliśmy obok gnijących zwłok i skręciliśmy w prawo. Przed nami stał demon o metalicznym kolorze skrzydeł. Miał czarne, długie włosy. Jego oczy przeszywały nas na wylot. Przygotowywałem się na najgorsze. Spojrzałem na dziewczynę stojącą obok. Widać było, że jest zła.
-Kim jesteście? - pierwszy odezwał się czarnowłosy. Chciałem coś powiedzieć , jednak ręka Erzy na moim ramieniu powstrzymała mnie.
- Jesteśmy demonami z Fairy Tail. Chcielibyśmy znaleźć osoby odpowiedzialne za tą rzeź w mieście.
Czarnowłosy wyszczerzył zęby i wskazał na siebie. Spojrzałem na niego z nienawiścią. To on dręczył moją ukochaną Lucy. Bylem wściekły. Jak można dla zabawy zniszczyć miasto?Demon z uśmiechem na twarzy rzucił się na Erzę. Dziewczyna podmieniła swoją zbroję i uniknęła żelaznego miecza mężczyzny. Dwa demony biły się w najlepsze , kiedy ktoś zawołał:
- Gajeel, proszę przestań!
Wszyscy odwrócili głowę w stronę osoby, która krzyczała. Zobaczyłem dziewczynę o ciemno niebieskich włosach. Wokół niej zaczął padać deszcz. Gajeel podszedł do niej i warknął na nią. Dziewczyna zrozumiała ,że nie jest mile widziana. Z za rogu wyłoniła się Lucy. Za nią biegł zdyszany Gray. Blondynka biegła prosto na mnie. Złapałem ją i wtuliłem się w jej gęste włosy. Dziewczyna miała łzy w oczach. Otarłem je i spojrzałem w jej piękne brązowe oczy. Tą chwilę zepsuł Gajeel, który wyrwał ją z moich ramion. Lucy próbowała się wyrwać, jednak nie przynosiło to rezultatu. Wściekły odwróciłem wzrok w kierunku Gray'a i powiedziałem:
- Dlaczego jej nie zatrzymałeś? Miałeś ją chronić!
Chłopak odwrócił wzrok i spoglądał wszędzie oprócz Lucy. Byłem jeszcze bardziej wściekły. Zaatakowałem demona uważając na dziewczynę. Odepchnął ją i krzyknął:
- Juvia, pilnuj jej !
Widziałam jak Natsu obrywa od Gajeela. Chciałam mu pomóc, jednak Juvia trzymała mnie bardzo mocno. W chwili kiedy myślałam o wyrwaniu się, Natsu stracił część swojej krwi. Szkarłatna ciecz spływała z ust chłopaka. Jego ubranie było podarte. Liczne rany odsłaniały jego kości. Łzy leciały mi strumieniami. Bałam się stracić wszystkich. Bałam się samotności. Nagle poczułam szarpnięcie. Odwróciłam wzrok i dostrzegłam Erzę. Demonica uwolniła mnie i zabrała ze sobą. Spojrzałam na Natsu i krzyknęłam:
- Natsu ! Proszę, uratuj moich bliskich.
Chłopak odwrócił się i uśmiechnął się do mnie. W tym samym czasie żelazny demon wbił miecz w jego brzuch.
Juvia i Gajeel? Coraz bardziej mi się podoba!
OdpowiedzUsuń