poniedziałek, 1 czerwca 2015

Heart Rebelion rozdział 2

           Po drugiej stronie portalu zobaczyłam gęsty las. Celeste, która szła za mną, zamknęła portal i trzymała w ręku pudełko. Rozejrzałam się po polanie, na której wylądowałyśmy. Znalazłam odpowiednie miejsce i tam położyłam Andre. Chłopak był bardzo blady. Spróbowałam znaleźć coś czym można było zatamować krwawienie, jednak nic nie znalazłam. Zdjęłam mu płaszcz, widok rany osłabił mnie na tyle bym opuściła bezradnie ręce. Nagle usłyszałam szepty.  Dochodziły one z pobliskich krzaków. Wstałam i podeszłam do nich. Niespodziewanie wyskoczyły z nich dwie dziewczyny. Miały kocie uszy i ogony. Jedna z nich podeszła do Andre i dała mu coś z sakiewki, którą miała przypiętą u boku. Nie wiedziałam co to było,  więc przestraszyłam się.  Nie chciałam,  aby chłopak umarł. Celeste od razu nazwałby mnie zakochaną , jednak ja wiedziałam ,że to co czuję to tylko przyjaźń. Dziewczyna z lisim ogonem podeszła do mnie i powiedziała:
- Nazywam się Serano. Jeśli chcecie pomogę wam.
Skinęłam głową.  Serano szybko opatrzyła ranę Andre i przykryła go kocem.
     Wieczorem wszystkie usiadłyśmy przy ognisku. Lisica chciała wiedzieć jak znalazłyśmy się na wyspie Mieszańców. Spojrzałam na przyjaciółkę,  a ta skinęła głową. Miałam o tym opowiedzieć.
- Pewnego dnia jak zwykle szłam z Celeste po mieście. Nagle zobaczyłam coś niepokojącego i wpadłam na chlopaka. Podczas buntu Andre zaprowadził nas do wielkiego zamku. Tam ledwo uszłyśmy z życiem. Mniej więcej to tyle.
Byłam śpiąca. Położyłam się ispróbowałam zasnąć. Nagle  usłyszałyśmy potężny huk. Podbiegłam do Andre.  Z lasu wyszedł w połowie smok a w  połowie lew. Przestraszyłam się. Zwierz zaatakował Celeste. Na szczęście zdążyłam przyjąć atak na siebie. Lew rozdarł mi brzuch. Poczułam ucisk w żołądku. Potem wokół mnie rozjaśniło się białe światło. Spojrzałam w dół zamiast mojej pomarańczowej bluzki i granatowej spódnicy byłam ubrana w jasno niebieską koszulę i pomarańczową spódnicę.  Moje włosy unosiły się delikatnie.  Powietrze wokół mnie wirowało.  Nie wiedziałam skąd ta zmiana, ale przeczuwałam, że walka jest nieunikniona. Moje ciało samo się poruszało. Uniosłam rękę i machnęłam nią w dół.  W tym samym czasie ogromny podmuch powietrza przeciął smolwa na pół. Krew zwierzęcia rozprysnęła się wokoło. Każdy z nas był cały we krwi. Smród wnętrzności roznosił się bardzo długo. Nasz prowizoryczny obóz przenieśliśmy w góry.  Na szczycie dostrzegłam budynek. Od razu się tam schroniliśmy. Była to obszerna biblioteka. Napis na drzwiach głosił: ,, Początk Chaosu i jego koniec. Ten kto pozna prawdę nigdy nie będzie taki sam ". Byłam bardzo ciekawa o jaką prawdę chodzi. Nie rozumiałam powagi słów na drzwiach. Weszliśmy do środka.  Andre czuł się już lepiej. Kolory na jego twarzy powróciły. Byłam wdzięczna Serano. Zaczęłam się rozglądać po pomieszczeniu.  Wzięłam pierwszą lepszą książkę i otworzyłam ją. Litery ułożyły się w napis:  ,, Co tysiąc lat rodzi się wybrana, Ona zmieni świat.  Historia Feriany
Chaos,  tak można nazwać stan, w którym znajduje się ziemia. Ludzie zabijają się nawzajem. Nie znają litości. W takich czasach urodziła się Serafina. Jej matka została brutalnie zabita przez swojego męża. Prawdziwy ojciec Serafiny, zabrał ją wcześniej z domu. Dziewczynka wychowywała się w nędzy. Mając dziesięć lat odkryła,  że może panować nad wodą. Ucieszył ją ten fakt,  mogła skuteczniej kraść jedzenie dla siebie i dla chorego ojca. W wieku piętnastu lat Serafina umiała panować nad ogniem, wodą,  ziemią , powietrzem. W tym samym roku odnalazła swoją miłość. Chłopak był niestety z krainy Lurie. Po roku wojownicy z Lurie zaatakowali ziemię chaosu. Serafina stanęła do walki. Tracąc kontrolę nad swoimi wcieleniami zniszczyła prawie wszystko. Zasiadła na tronie chaosu wraz z ukochanym. Od tamtej pory ziemie te nazywane były Feriana.
Serafina żyła wiecznie ! "
  Przeczytałam tylko fragment historii kraju, a już miałam dość.  Otworzyłam tą samą książkę na innej stronie i zaczęłam czytać:
,, Serafina była pierwszą wybraną. Ona zmieniła chaos w silne, niezależne i groźne dla innych królestwo. Mając zwierzchnika w Lurie panowała prawie połową świata.  Miała zamiar podbić cały glob ziemski.  Chciała rozszerzyć granice swojego państwa. Posuwała się do najbardziej chaniebnych sztuczek. Raz wezwała smoka, władcę Poriory ( królestwa smoków ), wykorzystała jego litość nad ludźmi i zabiła go. Wcześniej wypiła jego łzy,  które dały jej nieśmiertelność. Przejęła panowanie Nad całym światem."
Nie mogłam uwierzyć, że początki Feriany były takie krwawe. W szkole uczyli nas, że tylko Serafina stanowiła problem.  Cały kraj był idealnie uporządkowany, a wybrana chciała to zniszczyć. Nie było mowy o tym, że to właśnie ona stworzyła Feriane. Przewróciłam na drugą stronę:
,, Księżniczka Serafina urodziła dwóch synów.  Radujcie się, gdyż następcy tronu poprowadzą nasz kraj do chwały.  Wprowadzą nas w złoty wiek... [... Jestem już stary i ledwo co pisze,  ale muszę to zrobić dla dobra następnych pokoleń. Dwaj synowie wielkiej Królowej Serafino, doprowadzili nasz kraj na samo dno. Wojna domowa wyrządziła niewyobrażalne skutki. Zniszczyli wszystkie miasta,  pozabijali mnóstwo obywateli. Mimo, że mają ponad trzydzieści lat nadal kłócą się o tron. Ten spór trwa już dobre dziesięć lat. Od kiedy królowa umarła kraj pogrążył się. Zamek popadł w ruinę.  Chaos znów nastąpił.] "
Byłam w szoku. Tutaj kończyła się książka.  Wzięłam następną i otworzyłam ją.  Ta była w bardziej czytelny sposób zapisana. :
,, Minęło tysiąc lat od kiedy królowa Serafino została zamordowana. Tron nadal pozostaje pusty. Feriana znów stała się Chaosem. Mnóstwo ludzi twierdzi ,że jest krewnym królowej. Wszyscy kłamią. Nie znają rodzinnych sekretów. Jestem następcą swojego poprzednika, który do końca prowadził zapisy z wydarzeń w królestwie. Czytając tą historię miałem łzy w oczach. Wszyscy nadal giną.
        Wczoraj do ruin zamku wszedł młody mężczyzna, który twierdzi ,że jest następcąWielkiej Królowej Serafino. Pokazał nam moc, którą posiadała królowa. On naprawdę jest jej następcą. Ma na imię Rehion. On jest naszym prawowitym władcą. Chaos znów przemienił się w Feriane.  Nasze królestwo powróciło.
[... Nasz król oszalał. Kazał wymordować wszystkich mężczyzn, a najładniejsze kobiety przyprowadzić do zamku. Nikt już go nie słucha. Król postradał zmysły. Wszyscy uciekają.]"
Reszta tekstu była zamazana krwią. Odłożyłam na półkę tą książkę i wzięłam drugą. Otworzyłam ją i zaczęłam czytać:
,,  Wszyscy mieszkańcy Chaosu mają już dość suszy. Wszyscy umierają z pragnienia. Niespodziewanie tydzień temu do miasta Hurio weszła kobieta, która sprowadziła deszcz.  Nazywała się Tyliana. Okazało się, że jest następczynią królowej Serafino i króla Rehiona. Wszyscy mają nadzieję, że ona nie zwariuje tak jak pozostali. Nie dawno znalazłem zapiski królowej Serafino. { Jestem już zmęczona. Powoli zaczynam wariować. Nie chce być zapamiętana jako nieudolna królowa,  dlatego postanowiłam poprosić męża o to by mnie zabił. Zgodził się pod warunkiem ,że wydam dekret o jego nietykalności. Wiem ,że on mnie kocha i chce mi pomóc jak tylko będzie mógł. Zostawiam królestwo w dobrych rękach.  Wychowałam swoich synów na odpowiedzialnych władców. } Każdy z wybranych wariował po osiągnięciu wszystkich wcieleń. Powietrze, woda, ogień i ziemia. Te cztery żywioły powoli odbierały im rozum. Ten cykl będzie się powtarzał co tysiąc lat. Tylko wybrana ma prawo zasiąść na tronie królestwa. Wybrana ma mieć znamię w postaci gwiazdy. "
 Nie mogłam w to uwierzyć. Ja mam być królową? Czy ja naprawdę zwariuje,  kiedy odkryje w sobie wszystkie cztery wcielenia?  Teraz już zrozumiałam napis przy wejściu. Wiem co muszę zrobić.  Musze dopilnować, by cykl wybranej się dopełnił. Muszę zasiąść na tronie. Do tego muszę obalić cały rząd.  Radę , która panowała przez tysiąc lat. Ludzi ,którzy zabronili mówić o przeszłości. W szkole uczą nas tylko o tysiąc letniej historii. To nieprawda. Nasze państwo istnieje już wiele tysięcy lat. Z innych ksiąg dowiedziałam się ,że  było piętnastu wybranych. Ja jestem szesnasta. Nie mogę być gorsza od pozostałych. W spisie wybranych znajdują się:
1. Królowa Serafino
2. Król Rehion
3. Królowa Tyliana
4 . Królowa Elżbieta
5. Król Doion
6. Król Roghert
7. Król Arion
8. Król Armin
9. Królowa Alza
10. Królowa Bario
11. Król Goh
12. Król Hisente
13. Królowa Vinc
14. Król Vincente
15. Królowa Dionilina
I ja przyszła królowa Isabela. Razem szesnaście wybranych. W księgach również znalazłam treść przepowiedni, o której tyle słyszałam od Andre.
,, Brąz co uspokoi lud,
 Oczy koloru nieba,
Czerwień ust oznaczający krwawą wojnę,
Śnieżnobiały kolor skóry, który o pokoju świadczy.
Te cechy będzie największa i najwspanialsza królowa posiadać.
Spokojna i opanowana,
Zdobędzie tron zanim jej osiemnasta wiosna minie.
Panować będzie krótko lecz stanowczo.
Przyszłość śmierć jej przyniesie z rąk ukochanego.
Powtórzy się historia Wielkiej  Królowej "
Zaniemówiłam. Miałam zginąć z rąk Andre? Eee dlaczego pomyślałam o nim? No nie ważne. Skoro w książce o historii Feriany jest fragment pamiętnika Serafino,  to na pewno gdzieś musi tu być.  Zaczęłam szukać książki Pierwszej. Po godzinnych poszukiwaniach znalazłam to  czego szukałam. Otworzyłam pamiętnik królowej Serafino i zaczęłam czytać:
,, Walka pomiędzy państwem Chaosu a Lurie nie ma końca.  Jestem wyczerpana. Nieustannie bronie innych i uważam na to kogo zabijam. Męczy mnie to. Chciałabym zakończyć tą rzeź i być wraz z Leonem. Niestety to nie jest mi pisane. Nie mogę się rozdzielić. Nie nawidzę tych, którzy zabraniają mi robić to co uważam za słuszne. Państwo Chaosu jest na skraju wytrzymałości,  tak samo jak ja. Postanowiłam uwolnić wszystkie cztery wcielenia naraz. Istnieje prawdopodobieństwo ,że rezerwie mnie na strzępy. Jednak jeśli to jedyny sposób na zakończenie walk, zrobię to.
[... Udowodniłam sama sobie ,że cztery wcielenia na raz mogą zostać wykorzystane.  Nie rozerwało mnie jak przypuszczałam. Jedyne skutki uboczne to przyszły brak potomstwa. Strasznie nad tym ubolewam."
Zaraz. Przecież królowa Serafino urodziła bliźniaków. Możliwe ,że to nie jej dzieci?  Muszę się tego dowiedzieć. Spojrzałam w okno. Już świta.  Spędziłam całą noc na czytaniu prawdy.    

Obiecałam komuś ( przykro mi już nie pamiętam komu) że na pewno wstawię 2 rozdział. Życzę miłego czytania. I proszę o zostawienie komentarzy. Dzięki

5 komentarzy: